"Ciężkie dni są najlepsze, ponieważ to właśnie wtedy rodzą się zwycięzcy".

Słowo motywacja opisuje wszystko to, co robię w życiu. Dzięki niej osiągnęłam swoje dotychczasowe cele i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa.

Sport całkowicie zmienił moje życie. To właśnie dzięki niemu teraz wiem, jak bardzo trzeba się zmotywować, aby ciągnąć go dalej. Trenuję zaledwie 4 lata, a już przeżyłam porażkę i zwycięstwo. Z pozoru niewinne pojęcia, oznaczające wygraną lub przegraną, ale przeżycie ich na własnej skórze to dopiero coś. Od pierwszej gimnazjum aż do chwili obecnej , w której jestem na dnie. Wiadomo , jak to na początku rzadko się cokolwiek udaje. Ale nie poddawałam się i trenowałam aż do momentu, w którym odniosłam mój pierwszy sukces. Później było tylko lepiej i co rok pokonywałam coraz wyżej i wyżej życiówkę , aż do 1 miejsca w tabelach.

Ten rok uznałam za udany, mimo iż odniosłam wiele porażek m.in.: 4 miejsce na Mistrzostwach Polski Halowych , 4 na Mistrzostwach Polski klubowych. Kiedy już myślałam, że jestem w stanie pokonać lęk i byłam mocno zmotywowana, wszystko przepadło. Lecz zdałam sobie sprawę, że to, co się wydarzyło dało mi tyle nauki o tym iż wszystko jest możliwe, ale tylko wtedy, gdy się tego naprawdę pragnie .Widocznie za długo wszystko ciągnęłam i przegrałam na Mistrzostwach Polski. Przez tą ogromną porażkę spadłam na sam dół, z którego przyznam szczerze nie mogłam się podnieść. Moja siła zniknęła, opuściła mnie.

Lecz gdyby nie moja mama - która jest naprawdę niesamowitą kobietą - i jej motywacja, abym nigdy się nie poddawała , to odpuściłabym moją przygodę ze sportem na dobre. To ona była cały czas przy mnie. Wspierała mnie i pomagała, jak tylko mogła. Była moim oparciem i natchnieniem, by pomału odzyskiwać straconą siłę. Za to jestem jej bardzo wdzięczna.

Nie będę ukrywać, że nie tylko ona była powodem mojej decyzji o ciągłej walce. Upartość – dla niektórych zła cecha charakteru, ale dla mnie wręcz przeciwnie. Ona mnie postawiła z powrotem na nogi. Należę do grona osób, które jak czegoś się podejmą to dokańczają tą rzecz z podniesioną głową. Nie zamierzam wypaść z gry, tylko  chcę pokazać wszystkim , że potrafię skakać wzwyż. Będzie mnie to kosztowało dużo pracy , ale ja to kocham robić. Po prostu mam obsesję na punkcie tego sportu. Dodaje mi on siły , odwagi, pewności siebie i samozaparcia, aby dopiąć swego. I to, że jest on moją największą miłością, motywuje mnie do dalszej podróży.

Na koniec chciałabym przytoczyć cytat Gabrieilli Douglas "Hard days are the best because that's where champions are made", który znaczy "Ciężkie dni są najlepsze, ponieważ to właśnie wtedy rodzą się zwycięzcy".

Karolina Wilk, lat 16