Aktualności

2018.12.28

Z Józefem Bakułą szefem Powiatowego Urzędu Pracy w Radomiu o problemach towarzyszących zmniejszającemu się bezrobociu

Doświadczenie wielu lat wskazuje, że  późną jesienią wskaźnik bezrobocia w mieście Radomiu i powiecie radomskim czyli  obszarze  zarządzanym przez pana dyrektora wzrasta. Czy podobnie jest w tym roku, w którym bezrobocie z miesiąca na miesiąc zmniejszało się?

- W tej dziedzinie nic się nie zmieniło gdyż mamy do czynienia ze zjawiskiem sezonowości. Dzieje się tak dlatego, że  firmy wykonujące  prace  drogowe , budowlane, rolnicze  oraz innego rodzaju  pod  tzw. chmurką przerywają niektóre roboty w listopadzie, czasem już  w październiku czyli na okres późnojesienny i zimowy a zatrudnione przez nich osoby po zakończeniu umów okresowych, rejestrują się w naszym PUP. Na skutek tego w listopadzie bezrobocie w Radomiu i powiecie radomskim zwiększyło się o 221 osób, w tym o 118  w powiecie.

I tak jest ono chyba stosunkowo niskie…

O  tak. Pod koniec października w Radomiu i powiecie  zeszliśmy do stanu poniżej  20 tysięcy zarejestrowanych, w tym  10879 mieszkańców Radomia i 9100 – powiatu radomskiego. Przypomnę, że w czasie największego bezrobocia ilość osób poszukujących pracy wynosiła 49 300. 20 tysięcy osób to jednak nadal tłum ludzi,  mimo że liczba ofert pracy  jaką dysponowaliśmy w poszczególnych miesiącach 2018 roku wahała się od  500 do 800.

Jak można scharakteryzować  obecnych bezrobotnych…

- Około 30% poszukujących pracy stanowią osoby bez zawodu i kwalifikacji. Dużą liczbę osób można zaliczyć do  tak zwanych zawodowo bezrobotnych. Wyczuwa się, że im dobrze jest, tak jak jest. Utrzymują  się i rodziny  z różnego rodzaju zasiłków socjalnych. O to, jakie to są zasiłki, należałoby zapytać w ośrodkach pomocy społecznej. Z mojego rozeznania wynika, że w systemie opieki społecznej w Polsce  niezbędne  są  zmiany promujące aktywność podopiecznych.  W jakimś sensie wiąże się to  też ze zmianami w systemie zatrudnienia. Te zmiany  były zapowiadane  lecz ich  wprowadzenie zostało odłożone  w czasie   z uwagi na zmieniającą się szybko  sytuację. W każdym bądź razie wiele firm  poszukuje pracowników. Dotychczas sytuację łagodzili pracownicy zagraniczni, głównie Ukraińcy. Przewiduję, że  po otwarciu dla nich rynku niemieckiego, ponad połowa  z miliona dotychczas  zatrudnianych w Polsce, przemieści się do naszego zachodniego sąsiada. Przenosiny już trwają.

Jakie miejsce  zajmuje  Polska w Unii Europejskiej  pod względem wskaźnika  osób poszukujących pracy?

- W Unii  Europejskiej zjawisko  to określa tzw. stopa bezrobocia. Jej miarą  jest stosunek osób  w wieku produkcyjnym do emerytów czyli  w polskim przypadku do mężczyzn  w wieku powyżej 65 lat i kobiet - po sześćdziesiątce. Wskaźnik ten nie uznaje za emerytów osoby pobierające uposażenia należne emerytom w wieku przedemerytalnym, co  dotyczy np. policjantów, wojskowych zawodowych  i zatrudnionych w innych  zawodach specjalnych. Korzystanie z tego przywileju  w wieku  przedemerytalnym jest ich indywidualnym  wyborem, a nie obowiązkiem. W pozostałych  państwach  przynależnych do UE  wskaźnik osób korzystających z takich przywilejów jest znacznie mniejszy  niż w Polsce. Powoduje on, że  pozostajemy  w ostatniej  dziesiątce krajów pod względem  stopy bezrobocia. Gdyby nie te przywileje bylibyśmy z czołówce  europejskiej.

W zmniejszaniu bezrobocia ważną rolę odgrywają tzw. aktywne formy przeciwdziałania temu niekorzystnemu społecznie zjawisku. Czy wiadomo, jakie środki będą przeznaczone na ten cel w roku 2019?

-W kończącym się 2018 roku otrzymaliśmy na ten cel 46  mln złotych. Zapotrzebowanie na tego rodzaju środki też maleje. Na początku 2019 roku będziemy dysponować  sumą 28  mln zł  niezbędną na  aktywne  przeciwdziałanie  bezrobociu. Gdy zorientujemy się, że  jest ona niewystarczająca, będziemy występować  o dofinansowanie.

Czy utrzymane będą dotychczasowe  formy w rodzaju 50 +.

- Oczywiście, w tym  roboty interwencyjne, wspomaganie  finansowe firm zatrudniających  bezrobotnych, jak też osoby decydujące się na  rozpoczęcie działalności gospodarczej. W bieżącym roku wspieraliśmy osoby  fizyczne  kategorii  50 + decydujące się na założenie własnej firmy kwotą 22 tysięcy złotych. W tym roku być może podniesiemy stawkę ,  gdyż  przepis prawny  określa  górną sumę takiej  formy wsparcia  na 6. wynagrodzeń  w wysokości  średniej krajowej. O tym, ile środków przeznaczymy  w 2019 roku na poszczególne  aktywne  formy wsparcia bezrobotnych  zadecyduje Powiatowa Komisja Zatrudnienia. W kończącym się roku zmniejszyło się np. zapotrzebowanie na staże dla młodzieży. Wielu młodych, mając możliwość otrzymania minimalnego etatowego wynagrodzenia  w wysokości 2100 złotych, wybierało tę formę, a nie  stypendium stażowe  w kwocie jednego tysiąca złotych. Sytuacja  na rynku pracy szybko zmienia się,  dobrze, że  z korzyścią dla poszukujących pracy. (mk) Foto: bip pupradom.pl