Aktualności

2018.05.15

Gombrowiczowska Noc Muzeów


Co miał na myśli Witold Gombrowicz, gdy pisał, że Radom nie jest poematem? Czy nasza pamięć idealizuje pierwszą po zaborach Niepodległą Rzeczpospolitą? Czy rzeczywiście świat i Polska zmieniają się tak bardzo, jak nam się wydaje? Odpowiedzi na te pytania poszukamy podczas Nocy Muzeów we Wsoli. Noc w MWG tradycyjnie „po krakowsku”, czyli w piątek poprzedzający akcję ogólnopolską.

Uspokajamy: postawienie takich pytań nie oznacza to, że Muzeum Witolda Gombrowicza organizuje noc publicystyczną. Przeciwnie, w programie atrakcyjne wydarzenia artystyczne.
Zaczniemy od fragmentów „Dziennika” Witolda Gombrowicza, które przeczyta Michał Węgrzyński, aktor związany z radomskim Teatrem Powszechnym. Będzie można usłyszeć, w jakim kontekście pojawia się w „Dzienniku” słynne zdanie, które część radomian ma za złe autorowi „Ferdydurke”. A także, czego dotyczyły spory Gombrowicza z emigracją i powszechnym wówczas (czy tylko?) lukrowaniem naszej historii. I jakiej polskości ten chory na Polskę pisarz chciał dla swych rodaków. Na razie możemy powiedzieć tyle, że tytuł wyboru tekstów jest nieprzypadkowy.
W Gombrowiczowski spór wtrąci się muzycznie zespół Hańba!, laureat tegorocznych Paszportów Polityki. To bardzo oryginalny projekt muzyczny i literacki. Przy pomocy podwórkowego instrumentarium, punkowych, folkowych i klezmerskich inspiracji muzycznych oraz tekstów międzywojennych poetów (Tuwima, Brzechwy, Broniewskiego) zespół „przenosi się” w przeszłość, aby stworzyć własną opowieść o najbardziej „literackim” okresie w historii Polski: o II Rzeczpospolitej.
Nie jest to jednak kolejna zwykła kapela imitująca międzywojenną kulturę popularną, lecz orkiestra prawdziwie zbuntowana, śpiewem i muzyką piętnująca nieprawość, gwałt i wszelkie bezeceństwa „otaczającej ją” rzeczywistości międzywojennej Polski. Utwory wykonywane przez Hańbę! Są niepokojące - brzmią bardzo współcześnie nie tylko w warstwie muzycznej.