Aktualności

2017.07.09

Zmiany, zmiany, zmiany - Wywiad z Adamem Struzikiem Marszalkiem Województwa Mazowieckiego

 

Pana Marszałka często widzimy w subregionie radomskim  na spotkaniach organizowanych przez   różne gremia społeczne , w tym  jubileuszach i innych okazjonalnych, wiążących się ze wsparciem  finansowym lub rzeczowym. Czyżby tzw. janosikowe już tak nie  ograniczało  możliwości budżetu, ustalanego i rozliczanego przecież przez Sejmik Województwa Mazowieckiego. Co się zmienia na korzyść?

Ostatnio rzeczywiście bywam w Radomiu  oraz okolicznych powiatach i gminach dość często. Radom to piękne miasto, z dużym potencjałem. Oczywiście, jak wszystkie miasta, wymaga bieżących inwestycji, ale dzięki aktywności władz samorządowych i naszemu wsparciu wiele udało się już zrobić, a w planach są kolejne inwestycje. Ważne, aby umieć współpracować i rozmawiać.

Czy sytuacja finansowa Mazowsza  już się ustabilizowała?

Zdecydowanie tak. Dzięki naszym staraniom o obniżenie „janosikowego”, dziś płacimy go znacznie mniej, dzięki czemu mamy środki na inwestycje. To dobry czas dla Mazowsza. Weszliśmy w nowy okres programowania, zrealizowaliśmy wiele ważnych inwestycji, a pod kolejne przygotowaliśmy fundamenty. Sukcesywnie zmniejsza się również nasze zadłużenie.  Co ważne, stabilizację budżetu Mazowsza zauważyła również agencja ratingowa Fitch. W maju tego roku Fitch potwierdził rating województwa mazowieckiego na poziomie „BBB+": Perspektywa Stabilna. To oczywiście cieszy.

W znaczących kręgach politycznych i  społecznych, nie gasną nadzieje na wyłączenie Warszawy z otaczającego ją obwarzanka subregionów. Na południe od stolicy słychać dość głośno, że siedzibą województwa zarządzającego biedniejszymi subregionami mógłby zostać Radom, pod względem liczby mieszkańców drugie po Warszawie miasto na Mazowszu. Właściwa to droga wiodąca do szybszego rozwoju i poprawy warunków życia mieszkańców?

Od samego mieszania, herbata nie stanie się słodsza. Od wydzielenia Warszawy pieniędzy nie tylko nie przybędzie, ale dramatycznie ich ubędzie. Oczywiście, rozumiem ambicje różnych miast, w tym i Radomia, aby stać się stolicami województw. Trzeba sobie jednak uczciwie zadać pytanie, jaki miałoby to sens i komu miało służyć? Przecież nie ma to racjonalnego uzasadnienia. Dziś blisko 80 proc. dochodów Mazowsza generują podmioty zlokalizowane na terenie Warszawy i sąsiadujących z nią powiatów. Oznacza to, że właśnie dzięki nim możemy naprawiać i budować drogi, m.in. w regionie radomskim. Gdyby doszło do wydzielenia stolicy z województwa, Mazowsze stałoby się najbiedniejszym regionem w kraju. Taki region nie miałby środków na własne funkcjonowanie. W całej Europie tworzy się duże, silne i samowystarczające województwa.

Jaką korzyść dla rozwoju biedniejszych ośrodków  dałoby wyodrębnienie  statystyczne stołecznej   z Mazowsza ?

 Już od 1 stycznia 2018 r. Mazowsze będzie statystycznie podzielone na dwie jednostki – Warszawę wraz z dziewięcioma powiatami oraz na resztę województwa, czyli tzw. NUTS 2.  To nasz wielki sukces .Oznacza to, że Unia Europejska patrząc na nasz region i jego potrzeby będzie widziała dwa obszary. W praktyce oznacza to, że jest szansa na dotacje unijne z funduszy europejskich po 2020 r. Gdyby nie udało się przekonać Brukseli i Eurostatu do tego rozwiązania, kolejna perspektywa mogłaby być dla nas bardzo skromna.

Samorząd Województwa Mazowieckiego angażuje się w prowadzenie i współfinansowanie szpitali, poradni  medycznych, placówek pomocy społecznej a także szkolnictwa specjalistycznego, m.in. prowadzenia placówek oświatowo – opiekuńczych m.in. dla osób niewidomych głuchoniemych i niepełnosprawnych z innych przyczyn. Sytuacja jaka zaistniała w radomskim szpitalu przy ul. Aleksandrowicza przy próbie zmniejszenia stanu ilości dyżurnych łóżek sugeruje, że brakuje środków na finansowanie wszystkich form opieki zdrowotnej. Czy nie odbije się to z czasem na sytuacji tych w największej potrzebie, od urodzenia?

Szpital jest w trudnej sytuacji finansowej. Środków w ramach NFZ ciągle brakuje. Dlatego restrukturyzacja jest niezbędna. Jednak będzie to restrukturyzacja roztropna, a nie rewolucyjna. Gruntowna analiza pokazała, że część łóżek po prostu stoi pustych, a to oznacza koszty i to wysokie. I trzeba pamiętać, że to nie są „czyjeś” koszty, ale szpitala, czyli również pacjentów. Bo skoro szpital musi płacić za te łóżka, to brakuje mu środków na inne działania. To niej jest likwidacja szansy na leczenie, ale pustych, niewykorzystywanych łóżek. Redukcja personelu będzie natomiast procesem długotrwałym i w dużej mierze naturalnym, w zdecydowanej większości będą to np. odejścia na emerytury.

W środowiskach samorządowych gmin i powiatów (nie tylko obecnej kadencji) panują opinie, że państwo, rząd dodają samorządom zadań, nie zapewniając środków na ich realizację. Czy podobne opinie występują w samorządzie Województwa Mazowieckiego. Z obserwacji prasowej wynikałoby, że obecne władze krajowe wyraźnie zwiększają własne kompetencje decyzyjne. Czy także kosztem uprawnień sejmików,  zarządów i marszałków województw oraz środków finansowych przyznawanych na działalność samorządową ?

Właściwie nawet mi się nie śniło, że zamiast dalszej decentralizacji będziemy świadkami powrotu do centralizacji. Jak widać, pomysł jest taki, że władza centralna ma rządzić wszystkim, od polityki zagranicznej, przez wojsko, policję, po zarządzanie małym strumyczkiem w każdym sołectwie. To symptom myślenia, że wszystko źle działa. Dopiero, kiedy my będziemy rządzić, to będzie świetnie. Myślę, że to również absolutny brak zrozumienia i zaufania dla wszystkich tych, którzy nie są z nami. Przykłady odbierania kolejnych kompetencji wymieniać można długo. Wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej to klasyczny przykład przejmowania instytucji tylko dla obsadzenia stanowisk.

Obiegowe opinie od lat sugerują, że subregion radomski w przyznawaniu pieniędzy na rozwój jest gorzej traktowany niż inne byłe ośrodki wojewódzkie. Jak to się ma do rzeczywistości?

To przykra praktyka i szczerze uważam, że budowanie takiej narracji opartej na negacji, poczuciu krzywdy, nie służy Radomiowi i jego wizerunkowi. Oczywiście, sporą odpowiedzialność ponoszą za to politycy. Znacznie łatwiej narzekać, że znów jesteśmy pokrzywdzeni, że znów nam nie dano, niż zawalczyć i pokazać efekty swojej pracy. Fakty są takie, że Radom jest jednym z największych beneficjentów środków, będących w dyspozycji samorządu województwa. Bardzo aktywni są także beneficjenci środków unijnych. Myślę, że mieszkańcy widzą, jak rozwija się Muzeum Wsi Radomskiej, jak aktywnie działa Elektrownia. Oczywiście, olbrzymie środki przekazujemy też na szpitale. W latach 1999 – 2016 do naszych radomskich szpitali trafiło w sumie ponad 92 mln zł. Sam Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Radomiu otrzymał w sumie ponad 36,7 mln zł, a większość tej kwoty, czyli ponad 20 mln zł przeznaczono na zakup niezbędnej aparatury i sprzętu. Dzięki tym pieniądzom udało się kupić, m.in. cyfrowy mammograf, aparat RTG z ramieniem C, rezonans magnetyczny z kabiną RF, wyposażenie pracowni bronchoskopowej, wysokiej klasy respirator, karetki przewozowe oraz sprzęt rehabilitacyjny. Inną ważną inwestycją był zakup systemu do nawigacji komputerowej w leczeniu chirurgicznym dla Oddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej, który dofinansowaliśmy kwotą blisko 1,2 mln zł. Kolejne 1,2 mln zł pochłonęło ucyfrowienie Zakładu Diagnostyki Obrazowej i Radiologii Interwencyjnej, a wymiana wind kosztowała ponad 3 mln zł. Nie można zapominać, że środki z budżetu Mazowsza wsparły także budowę szpitala w latach 1999-2006. Była to kwota ponad 6,3 mln zł.

Kolejnym beneficjentem środków z naszego budżetu jest placówka w Krychnowicach, która otrzymała od nas w sumie 46 mln zł. Największe inwestycje to modernizacja sieci wodno-kanalizacyjnej, centralnego ogrzewania i ogrzewania ciepłej wody, które dofinansowaliśmy niebagatelną kwotą ponad 14 mln zł. Ponad 9 mln zł przeznaczyliśmy na rozbudowę istniejącego pawilonu szpitalnego ZOL o nowy 3-kondygnacyjny budynek. Modernizacja dwóch pawilonów szpitalnych pochłonęła ponad 8,3 mln zł. Kolejne 2,2 mln zł zainwestowaliśmy w izbę przyjęć tego szpitala i budowę podjazdu dla karetek. Wymieniać mógłbym długo. Najważniejsze jednak, że te inwestycje widać gołym okiem. Nie mieszkam w Radomiu, ale podczas kolejnych wizyt widzę jak olbrzymie zmiany tu zachodzą i powiem wprost – mieszkańcy Radomia mogą być z nich dumni.

Rozmawiał: Mieczysław Kaca