Aktualności

2016.12.17

Królestwo Kabuto - nowe państwo pod Radomiem

Brzmi jak żart, ale nim nie jest: pod Radomiem powstało nowe państwo - Królestwo Kabuto. Jego założycielem jest Mieszko Makowski, który swoje działania oparł na konwencji w Montevideo z 1933 roku. W Kabuto nie ma VAT-u, ani podatku dochodowego. A czy powstanie tam piłkarska reprezentacja?

Cały proces trwał kilka miesięcy, ale Makowskiemu udało się uzyskać niezbędne dokumenty od rządu i ministerstw. - Musiałem przejść przez szereg procedur – proklamację, akcesję, plebiscyt terytorialny, odłączenie państwa, pismo do prezydenta, który w odpowiedzi odesłał mnie po potwierdzenie do MSW, że nie naruszono integralności terytorialnej. To nie było tak proste jak w przypadku Liberlandu, gdzie wystarczyło wbić flagę w ziemię i powiedzieć: „moje”. Ale się udało - mówi Mieszko Makowski.

"Główne terytorium Królestwa Kabuto znajduje się na dotychczasowym terra nullis znanym pod nazwą Dixon Entrance oraz na obszarach wodnych na północ od linii „A-B” wyznaczonej przez trybunał arbitrażowy w 1903 roku. Oba obszary, do których żadne inne państwo nie rościło prawa własności, mają około 72 km2 i 1,4 km2. Terytorium wodne zostało zajęte drogą proklamacji przez Władcę Kabuto – Mieszka Makowskiego" - czytamy na oficjalnej stronie internetowej Królestwa Kabuto governmentkabuto.info.

Kraj znajduje się około 25 kilometrów od Radomia (państwo stowarzyszone), a dodatkowo przynależą do niego obszary, znajdujące się obok Kanady oraz kolonia przy granicy Chorwacji. Stolicą kraju jest Quiet Depth, czyli Cicha Głębia, a państwo jest monarchią z językami urzędowymi polskim i angielskim.

Na stronie internetowej Królestwa możemy poznać też strukturę władz państwa, liczbę ministerstw (m.in. gospodarki, administracji i informacji, skarbu państwa, edukacji i cyfryzacji oraz sportu i turystyki), a także przeczytać najważniejszy dokument państwa, którym jest "Statut Organiczny Królestwa Kabuto". Statut ogłoszony został 20 października 2016 roku przez Lorda Kabuto, którym jest oczywiście założyciel - JLM Mieszko Makowski. Dodatkowym dokumentem regulacyjnym jest Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z wyłączeniem artykułów ograniczających suwerenność Królestwa Kabuto.

Chcecie dostać obywatelstwo Królestwa Kabuto? Droga do tego nie jest trudna. Jak głosi Statut, "Obywatelem Kabuto jest każdy, kto złożył deklarację rozpatrzoną pozytywnie przez właściwe ministerstwo". W Królestwie można założyć też swoją firmę. Jedyne, co trzeba zrobić, to wnieść opłatę rejestracyjną w wysokości 2 tys. zł (oraz wypełnić stosowne dokumenty). Nie ma VAT-u, ani podatku dochodowego, brak jakichkolwiek opłat administracyjnych. Czyż to nie brzmi zachęcająco? Odważnych szczęście wspiera - jak brzmi motto Kabuto.

W tej chwili nowe państwo liczy już 611 obywateli. Makowski, tworząc Kabuto, chciał „przede wszystkim podkreślić absurdy prawne, jakie występują w naszym państwie”. – W każdym miesiącu widzę ich tyle, że to aż niewiarygodne. Te na większą skalę obnażam, by pokazać, co można z nimi zrobić. Moje mikropaństwo służy przede wszystkim do realizacji celów mojej fundacji. Dalej pomagamy ludziom w kwestiach prawnych – powiedział.

Kabuto w NATO?

- Obecnie walczę o uznanie Kabuto przez NATO. Jeśli się uda, będziemy mogli wydawać dokumenty międzynarodowe, takie jak paszporty. Poza tym zarejestrowało się u nas już kilkanaście firm – nie pobieramy od nich żadnych podatków, ale nie dajemy też nic w zamian. Wierzymy, że tysiąc złotych miesięcznie, które normalnie poszłyby na ZUS, ludzie wolą odłożyć sobie do kieszeni, aby zabezpieczyć swoją przyszłość – stwierdził możnowładca Kabuto.

Powstanie nowa reprezentacja piłkarska?

Państwa takie, jak Kabuto - a jest ich mnóstwo - z powodzeniem mogą rywalizować w NF-Board (Non-FIFA-Board), federacji stworzonej m.in. dla terytoriów zależnych, państw nieuznawanych i mniejszości narodowych. Grają tam Czeczenia i Tybet, ale gra też Sealand, pseudopaństwo położone na... dawnej platformie przeciwlotniczej - czytamy na polsatsport.pl

A jeśli Sealand (skrawek metalu u wybrzeży Anglii) może, to czemu nie Kabuto?

źródlo:radom24.pl