Aktualności

2016.09.30

RADOM: Trasa CZARNEGO PROTESTU: UM – siedziba PIS

W poniedziałek, 3 października, spod  budynku Urzędu Miejskiego  w Radomiu (od strony ulicy Żeromskiego)  wyruszy  Czarny Protest. Rozpocznie go o godz. 16  pikieta. Następnie  uczestnicy  przejdą  w Czarnym marszu pod siedzibę Prawa i Sprawiedliwości w Radomiu, pod którą złożą wieszaki. Organizatorzy otrzymali  zgodę na ten przemarsz,  apelują  więc do osób  zainteresowanych udziałem w proteście, aby przyniosły ze sobą druciane wieszaki. Protest potrwa do godziny  18 – tej.

Będzie to odpowiedź na przygotowany przez fundację Pro - Prawo do Życia i konserwatywny Instytut na rzecz Kultury Prawnej „Ordo Iuris" projekt ustawy całkowicie zakazującej aborcji w naszym kraju.

Osoby uczestniczące w Czarnym Proteście wyrażą swój sprzeciw wobec zaostrzaniu przepisów aborcyjnych, ubierając się na czarno i przynosząc ze sobą wieszaki, symbolizujące sprzeciw wobec planów zaostrzenia ustawy. Wieszak służy dziś do wieszania ubrań. Kiedyś zdesperowane i pozbawione praw kobiety sięgały po niego, aby przerwać ciążę.

Pierwsze apele o zorganizowanie radomskiego protestu pojawiły się na portalu społecznościowym Facebook, skupiającym przede wszystkim młode mamy. Do pomocy w organizacji protestu przyłączyły się również ugrupowania polityczne, Sojusz Lewicy Demokratycznej i Partia Razem i Komitet Obrony Demokracji. Dołączyły też – Platforma Obywatelska i Nowoczesna. Inicjatywa jest ponadpartyjna, dotyczy walki o zachowanie fundamentalnych praw człowieka do wolności i wyboru.

Projekt fundacji Pro - Prawo do Życia oraz konserwatywny Instytut na rzecz Kultury Prawnej "Ordo Iuris" proponuje zmiany terminologii („płód” ma zostać zastąpiony „dzieckiem poczętym”, a „przerwanie ciąży” „zabójstwem prenatalnym"). Najbardziej kontrowersyjna zmiana dotyczy jednak kary więzienia dla każdego, kto „powoduje śmierć dziecka poczętego”. Autorzy postulują, by winni byli karani pozbawieniem wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. Karze ma nie podlegać lekarz w przypadku, gdy „śmierć dziecka poczętego jest następstwem działań leczniczych koniecznych dla uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia matki dziecka poczętego". Wobec kobiety zaś sąd mógłby zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary bądź w ogóle odstąpić od jej wymierzenia.

Innym problemem jest praktyczna likwidacja badań prenatalnych, które często ratują zdrowie i życie matki i dziecka. Wykonuje się je w celu sprawdzenia, czy dziecko rozwija się prawidłowo. Pozwalają wykluczyć lub wykryć choroby, dzięki czemu możliwe jest wczesne rozpoczęcie leczenia. Badania prenatalne przesiewowe są całkowicie bezpieczne i bezbolesne i obarczone są niewielkim ryzykiem wystąpienia powikłań. W przypadku biopsji kosmówki i amniopunkcji ryzyko to wynosi mniej niż 1 procent. I ten jeden procent ryzyka będzie decydował o tym, iż żaden lekarz nie zaryzykuje wykonania badania, bo w skutek powikłania może być oskarżony o spowodowanie aborcji a w następstwie naraża się na oskarżenie i więzienie.

Każdy człowiek ma prawo wyboru. Nikt nie ma prawa zmuszać kobiety do urodzenia dziecka gwałciciela. Już sam gwałt pozostawia na długo, jak nie do końca życia traumę. Nikt nie ma prawa żądać od rodzin, w przypadku zagrożenia życia, poświecenia życia matki. Jest to okrutne, podszyte ideologią prawo. Apelujemy do mężczyzn, aby również wzięli udział w pikiecie. Jeśli się wahają, niech pomyślą o kobiecie, którą kochają: co jeśli nie będzie ona miała wyboru i barbarzyńskie prawo skaże ją na śmierć.

Organizatorzy zapewniają, że dokładane są wszelkie starania, aby z protestu nie stworzyć promocji politycznej. W ramach prac komitetu organizacyjnego uzgadniane są  od samego początku ograniczenia w tym zakresie. Jest to protest społeczny, który ma na celu doprowadzenie do niezaostrzania przepisów aborcyjnych.

-----------

"Nowoczesna w pełni popiera poniedziałkowy protest. Zdaniem Nowoczesnej, za całkowitym zakazem aborcji kryje się hipokryzja jego inicjatorów oraz będąca kwestią czasu tragedia wielu kobiet. Państwo nie ma prawa narzucać światopoglądu, ani układać kobietom życia drakońskim, zacofanym prawem. Nowoczesna wpiera także radomskie kobiety. Jako jedyna zgłosiliśła bowiem projekt pełnego dofinansowania zabiegów in vitro przez nasze miasto. Tylko w ciągu jednego roku mogłoby skorzystać z niego aż 150 par." – powiedziała Katarzyna Kalinowska, przewodnicząca Nowoczesnej w Radomiu.