Aktualności

2016.06.10

Pożegnaliśmy Red. Norberta Łacińskiego

W  środę 9 czerwca pożegnaliśmy Norberta Łacińskiego, byłego dziennikarza, m.in. „Dziennika Radomskiego”, Radia Rekord, TV Polsat, twórcę i redaktora naczelnego czasopisma ,,Flesz” i współpracownika ,,Tygodnika Radomskiego” (wydawane przez TIW), współpracownika TV Dami i kilku innych redakcji. Norbert zmarł 5 czerwca b.r. po wylewie, w jednym z krakowskich szpitali.

W kościele p.w. Narodzenia św. Jana Chrzciciela w Korzkwi mszę świętą odprawił i  homilię o przemijaniu wygłosił ks. proboszcz Paweł Łukaszka. Funkcjonariusze krakowskiej Straży Miejskiej, gdzie Norbert od kilku lat pracował, wystawili kompanię honorową, zaciągnęli wartę przy trumnie Zmarłego.

Świątynię i jej otoczenie wypełniły tłumy żegnających Norberta, rodzina, znajomi, przyjaciele. Wśród żałobników byli także m.in. szefowie krakowskich strażników, prezes Radia Rekord Stefan Tatarek, koledzy dziennikarze: Andrzej Wrona i Krzysztof Chamerski  z Polsatu, przedstawiciele „Dziennika Radomskiego”, gdzie Norbert zdobywał szlify dziennikarskie.

Wspomnienie o Zmarłym przedwcześnie Norbercie wygłosił były redaktor naczelny  „ Dziennika …” Marek Oleszczuk. Pożegnał kolegę w imieniu uczestników uroczystości pogrzebowych  i środowiska dziennikarskiego. Następnie pogrzebowy kondukt udał się na miejscowy cmentarz, gdzie ciało naszego Kolegi, przy dźwiękach „Ciszy” zostało złożone do grobu.

 

Żegnaj Norbercie

Jakich słów użyć, gdy słów brakuje? Jakich słów. Może tych najprostszych: jaki był, jakim Go zapamiętamy, czym sobie zasłużył na dobrą pamięć…

Przyszedł do redakcji „Dziennika Radomskiego” na początku lat dziewięćdziesiątych. Szybko zyskał sobie sympatię braci dziennikarskiej i, co najważniejsze, grono wiernych, głównie młodych, czytelników. Sam był zresztą bardzo młody…Miał ostre pióro, był błyskotliwy, inteligentny. Nie bał się prezentowania niepopularnych poglądów, umiał też bronić swojego stanowiska. Był pracowity i tryskał pomysłami. O takich mówi się: młody, zdolny, dobrze zapowiadający się. Niepokorny,  jednak był dobrym duchem zespołu redakcyjnego. Szybko awansował zostając kierownikiem działu miejsko-terenowego.

Rozsadzała go energia. Ambitne zamierzenia ziściły się w kolejnych wcieleniach Norberta, choćby w okresie Jego współpracy z powstającą właśnie Telewizją Dami, a następnie w radomskim studiu Telewizji Polsat, gdzie współprowadził programy muzyczne okraszone dużą porcją satyry. Cenili Go słuchacze Radia Rekord, gdzie był lektorem, prezenterem, a przede wszystkim cenionym dziennikarzem. Kochał muzykę i znał się na niej, jego programy miały dużą słuchalność.

Dwuletni epizod kołobrzeski zaznaczył się Jego pracą w jednej z tamtejszych redakcji. Przed osiedleniem się na stałe w Krakowie  pracował krótko w Towarzystwie Inicjatyw Wydawniczych w Radomiu, rozpoczynając redagowanie tytułu "Flesz”, drugiego  czasopisma, obok "Tygodnika Radomskiego”.  W 2004 roku zasilił szeregi Straży Miejskiej w Krakowie, miejscu zamieszkania małżonki. Niespokojny duch kazał Mu jednak nadal współpracować z mediami – m.in. z internetowym Radiem Alfa, gdzie współprowadził program, muzyczny właśnie, poświęcony wspomnieniom z lat dziewięćdziesiątych. Nagrał już 12 odcinków. Może będą następne, ale już bez Norberta… Bez Człowieka, który znalazł swoje miejsce na ziemi, znalazł formułę wyrażania swoich tęsknot i planów, godzenia własnych ambicji z oczekiwaniami czytelników, słuchaczy, telewidzów, przyjaciół i Rodziny.

9 maja b.r. skończył 43 lata. Niespodziewana śmierć przyszła 5 czerwca w południe. Wśród najbliższych osób, m.in. kochanej i kochającej małżonki Gosi, zostawił dorastającego syna i kilkuletnią córeczkę.

Różyczko, Adrianie, Wasz Tata był wspaniałym Człowiekiem. Mimo, że nie ma Go wśród nas, możecie być z niego dumni. Leszku, Danusiu, Wasz Syn zostawia po sobie piękne ślady po swoim 43 letnim życiu.

Zostawił także nasze - przyjaciół, kolegów dziennikarzy, wspomnienia. Najpiękniejsze,bo sam był pięknym Człowiekiem.


Żegnaj, nasz Przyjacielu, żegnaj Norbercie.

Koleżanki i Koledzy z Radomia